Śpij i daj spać innym!

Chrapanie to problem bardzo złożony. Z jednej strony może zwiastować poważne kłopoty zdrowotne dla chrapiącego. Z drugiej, jest bardzo uciążliwy dla otoczenia. Kiedy przybiera na sile, utrudnia normalny sen nie tylko osobie, która dzieli z chrapiącym to samo łóżko. Czasem wręcz uniemożliwia go wszystkim domownikom w mieszkaniu!

Jakie są przyczyny chrapania? Nie da się niestety wskazać jednej konkretnej. Może to być krzywa przegroda nosowa, powiększone migdałki, okresowe nieżyty nosa związane na przykład z alergią, które wymuszają oddychanie przez usta. Winowajcą może być nadwaga, otyłość albo nadmierne spożycie alkoholu, zwłaszcza tuż przed snem, bo powoduje zwiotczenie mięśni układu oddechowego. Ale chrapanie (zarówno okazjonalne jak i przewlekłe) może się też wiązać ze znacznie poważniejszymi kłopotami zdrowotnymi które, jeśli je zbagatelizujemy, mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia „chrapacza”. Do tych ostatnich zaliczyć możemy między innymi obturacyjną chorobę płuc, astmę czy wyjątkowo zdradliwy i niebezpieczny bezdech senny. Dla określenia, co jest przyczyną w konkretnym przypadku, potrzebny jest dokładny wywiad, a niekiedy również kompleksowe badania. Pozwalają one podjąć działania i określić sposoby na chrapanie, które będą skuteczne dla danego pacjenta.

Warto zacząć od domowych metod, które w krótkim czasie mogą bardzo wydatnie ograniczyć problem z chrapaniem. Czasami wystarczy zwykła zmiana pozycji spania. Specjaliści zalecają ułożenie na boku, ponieważ spanie na wznak, z otwartymi ustami, powoduje opad języka ku dołowi i zwężenie kanału nosogardła. To właśnie to zwężenie powoduje nieznośny, utrudniający innym domownikiem zaśnięcie, charakterystyczny dźwięk. Jeśli zmiana pozycji spania jest dla nas niekomfortowa i nie możemy się wygodnie ułożyć do snu, warto pomyśleć o wymianie materaca na produkt lepszej jakości, który sprawi, że niezależnie od pozycji będzie nam wygodnie. Możemy również pomyśleć o wymianie poduszki. Na rynku dostępnych jest wiele modeli tak zwanych anatomicznych poduszek, które zapewniają nam właściwe podparcie dla górnego odcinka kręgosłupa; mogą one zdziałać cuda nie tylko w kwestii ograniczenia bądź całkowitego wyeliminowania chrapania, ale również zapewnić dobrej jakości sen i sprawić, że rano będziemy wstawać z łóżka w pełni wypoczęci i zregenerowani. Warto zadbać także o warunki w jakich śpimy. Ważna jest zarówno temperatura w naszej sypialni (zadbajmy o jej wywietrzenie przed spaniem!) jak i (co jeszcze bardziej istotne) wilgotność. Jeśli będziemy utrzymywać ją na poziomie 40-60% to powinniśmy natychmiast odczuć różnicę. Zbyt niska wilgotność powoduje bowiem przesuszenie naszych błon śluzowych i w konsekwencji, chrapanie.

Jeśli jednak wszystkie powyższe, domowe sposoby, nie pomogą, warto pomyśleć o lekach bez recepty, czy różnego rodzaju suplementach, które mogą przynieść ulgę „chrapaczowi” (i dzielącej z nim łóżko małżonce, choć pamiętajmy, że chrapią również kobiety!) W ostatnim czasie coraz większą popularność zyskują choćby wszelkiego rodzaju olejki eteryczne, czy też „olejki na chrapanie”. Ich skuteczność zależy od wielu czynników, w tym również od głównej przyczyny chrapania (których, jak już zauważyliśmy, może być wiele). Warto wypróbować też opaski na chrapanie. Na rynku jest dostępnych wiele modeli. Warto je przetestować, gdyż dobrze dobrany model może wydatnie pomóc w prawidłowym oddychaniu, a nawet całkowicie wyeliminować problem z chrapaniem. Wiele porad, pomysłów na rozwiązanie problemu chrapania znajdziemy też na stronie sposobynachrapanie.pl.

Pamiętajmy, że chrapanie to nie tylko problem zdrowotny, który dotyka samej osoby chrapiącej. Chroniczne niewyspanie jakie towarzyszy osobom najbliższym może być równie niebezpieczne. Niedostateczna ilość snu osłabia przecież układ odpornościowy, sprawia że jesteśmy rozdrażnieni, bardziej podatni na stres i co za tym idzie, choroby układu krążenia. Jest wreszcie przyczyną problemów natury psychologicznej, może bardzo popsuć relacje małżeńskie, prowadząc niekiedy nawet do rozwodu.

Dlatego starajmy się znaleźć rozwiązanie. Czasem wystarczy odrobina chęci i samozaparcia by zmienić życie swoje (i swoich najbliższych) na lepsze. Wszak nie zapominajmy, że sen stanowi 1/3 naszego życia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *